Info
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2025, Wrzesień8 - 0
- 2025, Sierpień14 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec19 - 0
- 2025, Maj18 - 0
- 2025, Kwiecień16 - 0
- 2025, Marzec11 - 0
- 2024, Październik6 - 0
- 2024, Wrzesień8 - 0
- 2024, Sierpień19 - 0
- 2024, Lipiec14 - 0
- 2024, Czerwiec13 - 0
- 2024, Maj22 - 0
- 2024, Kwiecień11 - 0
- 2024, Marzec9 - 0
- 2024, Luty4 - 0
- 2023, Listopad9 - 0
- 2023, Październik9 - 0
- 2023, Wrzesień14 - 0
- 2023, Sierpień7 - 0
- 2023, Lipiec19 - 0
- 2023, Czerwiec17 - 0
- 2023, Maj24 - 0
- 2023, Kwiecień12 - 0
- 2023, Marzec2 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik12 - 0
- 2022, Wrzesień7 - 0
- 2022, Sierpień16 - 0
- 2022, Lipiec12 - 1
- 2022, Czerwiec11 - 0
- 2022, Maj8 - 0
- 2022, Kwiecień13 - 0
- 2022, Marzec8 - 1
- 2021, Listopad10 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień12 - 0
- 2021, Sierpień12 - 0
- 2021, Lipiec10 - 0
- 2021, Czerwiec20 - 0
- 2021, Maj21 - 0
- 2021, Kwiecień15 - 0
- 2021, Marzec7 - 0
- 2020, Październik5 - 0
- 2020, Wrzesień12 - 0
- 2020, Sierpień12 - 2
- 2020, Lipiec14 - 0
- 2020, Czerwiec11 - 0
- 2020, Maj19 - 0
- 2020, Kwiecień10 - 0
- 2020, Marzec3 - 0
- 2020, Luty7 - 0
- 2020, Styczeń9 - 0
- 2019, Październik3 - 0
- 2019, Wrzesień3 - 1
- 2019, Sierpień10 - 2
- 2019, Lipiec3 - 1
- 2019, Czerwiec7 - 3
- 2019, Maj5 - 4
- 2019, Kwiecień2 - 3
- 2019, Marzec1 - 1
- 2018, Październik2 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień12 - 3
- 2018, Lipiec8 - 3
- 2018, Czerwiec8 - 0
- 2018, Maj16 - 2
- 2018, Kwiecień12 - 1
- 2018, Marzec9 - 0
- 2018, Luty2 - 0
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień11 - 0
- 2017, Listopad13 - 0
- 2017, Październik9 - 0
- 2017, Wrzesień8 - 3
- 2017, Sierpień14 - 0
- 2017, Lipiec14 - 1
- 2017, Czerwiec10 - 5
- 2017, Maj17 - 4
- 2017, Kwiecień8 - 3
- 2017, Marzec18 - 1
- 2017, Luty10 - 0
- 2017, Styczeń3 - 0
- 2016, Grudzień4 - 1
- 2016, Listopad8 - 0
- 2016, Październik6 - 0
- 2016, Wrzesień20 - 5
- 2016, Sierpień11 - 7
- 2016, Lipiec6 - 4
- 2016, Czerwiec4 - 18
- 2016, Maj14 - 17
- 2016, Kwiecień11 - 5
- 2016, Marzec1 - 1
- 2016, Luty10 - 3
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień15 - 2
- 2015, Listopad15 - 5
- 2015, Październik8 - 4
- 2015, Wrzesień17 - 1
- 2015, Sierpień16 - 10
- 2015, Lipiec18 - 1
- 2015, Czerwiec12 - 8
- 2015, Maj18 - 6
- 2015, Kwiecień11 - 15
- 2015, Marzec7 - 4
- 2015, Luty2 - 4
- 2015, Styczeń1 - 2
- 2014, Listopad5 - 1
- 2014, Październik13 - 14
- 2014, Wrzesień14 - 6
- 2014, Sierpień14 - 16
- 2014, Lipiec24 - 0
- 2014, Czerwiec16 - 16
- 2014, Maj19 - 7
- 2014, Kwiecień19 - 0
- 2014, Marzec20 - 5
- 2014, Luty18 - 2
- 2014, Styczeń8 - 1
- 2013, Grudzień17 - 8
- 2013, Listopad16 - 3
- 2013, Październik13 - 14
- 2013, Wrzesień8 - 24
- 2013, Sierpień27 - 21
- 2013, Lipiec28 - 25
- 2013, Czerwiec25 - 23
- 2013, Maj21 - 18
- 2013, Kwiecień22 - 27
- 2013, Marzec18 - 10
- 2013, Luty17 - 11
- 2013, Styczeń20 - 9
- 2012, Grudzień16 - 25
- 2012, Listopad25 - 40
- 2012, Październik21 - 37
- 2012, Wrzesień21 - 39
- 2012, Sierpień23 - 24
- 2012, Lipiec24 - 20
- 2012, Czerwiec14 - 9
- 2012, Maj21 - 27
- 2012, Kwiecień22 - 19
- 2012, Marzec23 - 17
- 2012, Luty20 - 19
- 2012, Styczeń25 - 20
- 2011, Grudzień5 - 6
- 2011, Listopad13 - 22
- 2011, Październik20 - 35
- 2011, Wrzesień21 - 63
- 2011, Sierpień23 - 15
- 2011, Lipiec14 - 30
- 2011, Czerwiec19 - 31
- 2011, Maj16 - 37
- 2011, Kwiecień17 - 39
- 2011, Marzec10 - 23
- 2011, Luty2 - 6
- 2010, Grudzień5 - 7
- 2010, Listopad17 - 19
- 2010, Październik18 - 7
- 2010, Wrzesień14 - 2
- 2010, Sierpień18 - 11
- 2010, Lipiec12 - 18
- 2010, Czerwiec15 - 31
- 2010, Maj10 - 9
- 2010, Kwiecień11 - 13
- 2010, Marzec7 - 3
- 2009, Listopad6 - 5
- 2009, Październik3 - 1
- 2009, Wrzesień6 - 0
- 2009, Sierpień15 - 3
- 2009, Lipiec15 - 5
- 2009, Czerwiec8 - 0
- 2009, Maj11 - 0
- 2009, Kwiecień6 - 1
- 2009, Marzec6 - 2
Wpisy archiwalne w kategorii
Canyon
| Dystans całkowity: | 92026.62 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3321:13 |
| Średnia prędkość: | 27.71 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 113.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 236119 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 192 (105 %) |
| Maks. tętno średnie: | 153 (84 %) |
| Suma kalorii: | 1670963 kcal |
| Liczba aktywności: | 1025 |
| Średnio na aktywność: | 89.78 km i 3h 14m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
101.08 km
03:32 h
28.61 km/h:
Maks. pr.:56.81 km/h
Temperatura:21.0
HR max:159 ( 87%)
HR avg:130 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2038 kcal
100.000 km
Czwartek, 9 czerwca 2016 · dodano: 09.06.2016 | Komentarze 4
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Żołędowo - Maksymilianowo - Bożenkowo - Samociążek - Koronowo - Stronno - Karczemka - Dobrcz - Sienno - Zawada - Trzeciewiec - Włóki - Gądecz - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo - Niwy - Osielsko - BydgoszczHZ - 34%
FZ - 62%
PZ - 4%
cad - 85
Mały jubileusz - stuknęło 100.000 przejechanych kilometrów !
Kategoria 100-150 km, Canyon
Dane wyjazdu:
534.92 km
20:10 h
26.52 km/h:
Maks. pr.:77.17 km/h
Temperatura:26.0
HR max:167 ( 91%)
HR avg:128 ( 70%)
Podjazdy:4817 m
Kalorie:12518 kcal
Maraton Podróżnika 2016
Sobota, 4 czerwca 2016 · dodano: 06.06.2016 | Komentarze 4
Trasa: Mąchocice Kapitulne - Szczucin - Wielka Góra - Zamek Kamieniec - Izdebki - Sędziszów Małopolski - Sandomierz - Mąchocice KapitulneHZ - 45%
FZ - 43%
PZ - 12%
cad - 79
Fotki maratonowe
Startuję w pierwszej grupce o godzinie 8. Większość o to znajomi z forum Podróże Rowerowe.
Mocne tempo idzie już od pierwszych kilometrów, co powoduje bardzo szybką selekcję. Zostaję z Turystą, Szafarem, TomStepem i dwójką innych kolarzy. Pozostała część z głównej grupy zostaje z tyłu, natomiast silnej czołówki (Tomek, Hipcia, Hipek, Waxmund, Symfonian, Gavek, Kurier, Góral Nizinny) już nie widać, tak mocno odjechali na podjazdach.
Przez pierwsze 100 km jedziemy szybko, korzystając ze zmian w grupie oraz z braku bardziej znaczących podjazdów. Zaliczam pierwszy punkt kontrolny na 101 km w Szczucinie (godz. 11.20). Nawet nie stajemy całą grupą tylko piszemy w drodze sms-a potwierdzającego przybycie na punkt.
Okresowo jadę z Emesem, ale jego tempo okazuje się dla mnie za mocne i zostaję z tyłu. Ten odcinek jadę wymiennie głównie z Turystą.
Pierwszy postój na uzupełnienie zapasów wody robię na 150 km. Droga upływa szybko do kolejnego, drugiego punktu kontrolnego na 200 km (godz. 15.06) – Wielka Góra koło Żurowej, na którym również nie zatrzymuję się. Jak dla mnie, robiłem za długie przejazdy bez postojów, co dało o sobie znać. Odczuwam skutki wysokiego tempa z początkowego odcinka maratonu, a dopiero teraz wjeżdżamy na porządne podjazdy. Ukoronowaniem ich jest wjazd pod Zamek Kamieniec (trzeci punkt kontrolny) na punkt żywieniowy (267 km, godz. 17.57), z maksymalnym nachyleniem 23%. Nie daję rady tutaj wjechać i krótki odcinek prowadzę rower.
Na punkcie sprawdzam godzinę, o której zameldował się Tomek; jak się później okazało zwycięzca maratonu; było to 1 h 20 min przede mną – szok, ale tempo. Zjadam pyszny obiad na łące z pięknym widokiem na pogórza. Uzupełniam zapasy wody i jedzenia, odpoczywam i widzę jak Turysta zbiera się do dalszej drogi. Jego krótkie postoje robią wrażenie. Chwilę później zmuszam się do wyjazdu i startuję z TomStepem. Zaliczamy całe mnóstwo bardzo szybkich zjazdów (rekord ponad 77 km/h), stosunkowo wąskimi drogami, momentami o bardzo kiepskiej nawierzchni. Po kilku kilometrach kolega przebija dętkę w przednim kole i zostaję z nim na wypadek pomocy. Naprawa idzie sprawnie i jedziemy dalej. Po drodze udaje nam się dogonić Turystę, z którym co jakiś czas na trasie będziemy się mijać.
Tuż przed kolejnym punktem kontrolnym zjeżdżamy serię pięknych serpentynowych dróg, które wyglądają jak namiastka tzw. agrafek w Alpach. Dojeżdżamy na czwarty punkt kontrolny na 304 km w Izdebkach (godz. 20.34), gdzie ubieramy się cieplej do jazdy nocnej. Włączamy lampki, chcemy ruszać i po chwili dojeżdżają do nas kolejni zawodnicy (Emes, Endriuh, Szafar i jeszcze kilku). W tak licznej grupie ruszamy dalej.
Zaliczamy kolejne coraz to nowe i większe podjazdy. Na kolejnym z nich grupa mocno się dzieli i po kilku kilometrach jadę już sam z TomStepem i Szafarem. Reszta pogubiła się gdzieś z tyłu.
Do kolejnego punktu kontrolnego jest tylko 60 km, a zaczyna brakować mi wody. Sklepy pozamykane, a na bocznych trasach nie ma żadnych czynnych, całodobowych stacji benzynowych. Ratuje mnie TomStep resztką picia, któremu też niewiele zostało (dzięki). Po drodze w ciemnościach spotykamy Hipka, który jedzie bardzo wolnym tempem, aż nie pasującym do niego!
Na 361 km zaliczamy piąty punkt kontrolny w Sędziszowie (23.21) i kierujemy się do Sandomierza. Jazda chwilami zaczyna mnie mocno nużyć, ale jakoś daję radę. Ze snem nie mam tym razem jakichś większych problemów. Gdzieś już po raz kolejny odnajdujemy się z Turystą i wspólnie wjeżdżamy do Sandomierza na rynek, celem zaliczenia szóstego punktu kontrolnego na 443 km (3.10). Rynek piękny, ale nie ma czasu na zwiedzanie, nawet zdjęcia mi nie wychodzą w tej ciemności.
Ostatnie kilometry nad ranem do mety jedzie mi się ciężko, w ogóle nie mam mocy. Podjazdy się skończyły i jest generalnie płasko, a ja wlokę się 22-25 km/h. TomStep z Emesem odjechali mi a Turysta jakoś dziwnie szybko został z tyłu. Walcząc z niemocą, jadę do mety sam przez około 20 km. Chyba świadomość końcówki maratonu dodaje mi sił i odzyskuję trochę energii, dochodząc nawet Szafara. Ostatnie kilometry jedziemy razem, a na finałowym podjeździe odjeżdżam łatwo co mnie mocno podbudowało psychicznie. Na metę wpadam o godzinie 6.58.
Na 72 startujących zająłem 12 miejsce, mieszcząc się w czasie doby.
Czas brutto - 22:58
Czas netto - 20:10
Łącznie postoje - 2:48
Nowe gminy - 39
Wielkie podziękowania dla Łukasza za wsparcie i informacje z trasy.

Dane wyjazdu:
192.43 km
06:05 h
31.63 km/h:
Maks. pr.:54.68 km/h
Temperatura:26.0
HR max:174 ( 95%)
HR avg:148 ( 81%)
Podjazdy:1282 m
Kalorie: 4543 kcal
Kaszebe Runda 2016
Niedziela, 29 maja 2016 · dodano: 30.05.2016 | Komentarze 2
Trasa: Kościerzyna - Olpuch - Borsk - Wiele - Lubnia - Leśno - Laska - Drzewicz - Swornegacie - Lipnica - Rekowo - Udorpie - Ugoszcz - Studzienice - Półczno - Sulęczyno - Klukowa Huta - Stężyca - KoscierzynaHZ - 5%
FZ - 30%
PZ - 65%
cad - 84
Kaszebowe fotki
Kolejna edycja Kaszebe Runda w której biorę udział, ale tym razem z debiutującym synem Łukaszem na dystansie 195 km.
Startujemy w drugiej grupce kolarzy, a wraz z nami jadą bydgoscy koledzy Jarmik i Alex.
Od samego startu „dzida” praktycznie do mety. Z Łukaszem jadę przez początkowe 13 km trasy, a cały pozostały dystans schodzi mi na stałej pogoni za synem. Oczywiście nie udaje mi się założony plan i widzimy się dopiero na mecie.
Generalnie tegoroczna edycja Kaszebe w moim wykonaniu to jedna wielka GONITWA.
Czasy uzyskane na maratonie:
Krzysztof – 6:10 (brutto), 6:05 (netto)
Łukasz – 5:45 (brutto)

Kategoria 150-200 km, Canyon, Maratony
Dane wyjazdu:
83.74 km
02:46 h
30.27 km/h:
Maks. pr.:56.23 km/h
Temperatura:23.0
HR max:160 ( 87%)
HR avg:126 ( 69%)
Podjazdy:145 m
Kalorie: 1524 kcal
Po pracy
Piątek, 27 maja 2016 · dodano: 27.05.2016 | Komentarze 1
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Niwy - (Żołędowo - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo) 4x pętla - Niemcz - BydgoszczHZ - 63%
FZ - 34%
PZ - 3%
cad - 87

Mistrz kierownicy !
Dane wyjazdu:
105.87 km
03:30 h
30.25 km/h:
Maks. pr.:53.51 km/h
Temperatura:20.0
HR max:160 ( 87%)
HR avg:133 ( 73%)
Podjazdy:171 m
Kalorie: 1966 kcal
BC
Czwartek, 26 maja 2016 · dodano: 26.05.2016 | Komentarze 0
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Żołędowo - Maksymilianowo - Bożenkowo - Samociążek - Koronowo - Stronno - Karczemka - Dobrcz - Sienno - Zawada - Trzeciewiec - Włóki - Gądecz - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo - Niwy - Osielsko - Myślęcinek - BydgoszczHZ - 17%
FZ - 78%
PZ - 5%
cad - 89

Canyon ubrany w nowe kółka (Shimano Ultegra WH-6800).
Kategoria 100-150 km, Canyon
Dane wyjazdu:
429.43 km
14:28 h
29.68 km/h:
Maks. pr.:52.18 km/h
Temperatura:13.0
HR max:169 ( 92%)
HR avg:128 ( 70%)
Podjazdy:1001 m
Kalorie: 9367 kcal
Brevet w Pomiechówku - 400
Niedziela, 15 maja 2016 · dodano: 16.05.2016 | Komentarze 4
Trasa: Pomiechówek - Gołymin - Przasnysz - Żelazna Rządowa - Rozogi - Ukta - Mikołajki - Orzysz - Lipa Leśniczówka - Kadzidło - Nowa Wieś Zachodnia - Maków - Nasielsk - PomiechówekHZ - 40%
FZ - 49%
PZ - 11%
cad - 86
Zaliczone nowe gminy - 23
Maratonowe fotki
Przewidywane prognozy pogody, które skrupulatnie śledziłem przed maratonem, skutecznie zniechęcały do wzięcia udziału w brevecie. Już niedługo po starcie miało się okazać jak bardzo trafnie tym razem synoptycy określili stuprocentową przewidywalność pogody. Ale o tym później.
W brevecie, w Pomiechówku biorę udział po raz pierwszy. Dlatego tytułem wyjaśnienia. Impreza jest organizowana przez Fundację Randonneurs Polska (www.brevety.pl) w formie tzw. brevetu, czyli imprezie kolarskiej na ultra długim dystansie, a jej ukończenie jest certyfikowane zgodnie z założonymi zasadami Audax Club Parisien (ACP).
Tuż przed startem gromadzimy się na krótkiej odprawie. Widzę wielu znajomych ze wspólnie przejechanych maratonów (BBTour, Góry MRDP, Włocławek, Maraton Podrożnika). Startujemy punktualnie o godzinie ósmej. Jest pochmurno, w miarę ciepło i jeszcze nie pada. Z Pomiechówka wydostajemy się spokojnym tempem, ale już za miastem prędkość wyraźnie wzrasta. Po przejechaniu około 10 km peleton dzieli się na dwie grupki, ja trzymam się w pierwszej. Tempo idzie mocne, cały czas średnio 33-35 km/h, a nierzadko okresowo przekraczamy 40 km/h, ale dość zgodna praca na zmianach sprawia, że jazda nie jest tak bardzo męcząca.
Po przejechaniu około 60 km zaczyna padać deszcz. Początkowo to tylko mżawka, która jednak przechodzi w ulewę. Na jednym z przejazdów kolejowych, na mokrych torach ułożonych pod ostrym kątem, upada Jarek Krydziński, z którym zostaje kolega. Mocno się poobijał, ale w konsekwencji nic poważnego się nie stało i może jechać dalej. Doszedł do naszej grupki już na pierwszym punkcie kontrolnym w Przasnyszu (75 km), gdzie tylko wpadliśmy po pieczątki do karty brevetu i dalej w drogę.
Deszcz rozpadał się na dobre, ale za to temperatura była znośna, około 13 stopni Celsjusza, więc spokojnie jechałem na „krótko”. Na jednej z pomyłek nawigacyjnych źle pojechał Wiesław Jańczak (Wiecho) i po korekcie kursu, niestety nie dał rady dojść do naszej czołowej grupki i odpadł. Z czasem stałe, wysokie tempo zrobiło selekcję i ostatecznie skład osobowy stopniał do pięciu osób (Emil Kanclerz, Jarek Krydziński, Radek Rogóż, kolega którego nie znam i ja).
Deszcz nie ustawał. Na kolejne punkty wjeżdżaliśmy na bardzo krótko, do tego stopnia, że ja jedzenie kończyłem już jadąc. Przy okazji konsumpcji strumień wody spod kół kolegów dodawał zgrzytu w zębach, w postaci piasku.
O startu przez dobre 170 km trasa była dosłownie płaska jak stół. Dopiero przed Mikołajkami pojawiły się pierwsze górki. W centrum Mikołajek jechaliśmy około kilkuset metrowy odcinek z kostki. Było mokro, nadal padało więc mocno zwolniłem obawiając się upadku. Jednak moja grupka nawet na tym odcinku pojechała mocno – dla mnie za mocno, do tego stopnia, że na 205 km urwali mnie z koła. Początkowo próbowałem dojść kolegów, ale nie miało to sensu żeby kompletnie się zajechać. Od tego momentu jechałem sam, swoim tempem. Wjeżdżając na punkt kontrolny w Orzyszu (229 km) spotkałem kolegów, którzy właśnie przygotowywali się do odjazdu. Nawet nie próbowałem z nimi jechać. Wiedziałem, że około kilka kilometrów za mną jedzie Wiesiu Jańczak, więc chciałem na niego poczekać na kolejnym dużym punkcie kontrolnym w Leśniczówce Lipa (265 km).
Odcinek za Orzyszem jechało się super, pomimo intensywnego deszczu. Znaczna część trasy prowadziła wśród lasów, drogą o znikomym natężeniu ruchu. Na tym odcinku trochę nadrobiłem wykręcając wysoką średnią. O godzinie 16.50 wpadam na punkt kontrolny w Lipie. Po raz kolejny spotykam moja grupkę czterech liderów, którzy właśnie ruszają na trasę z zamiarem złamania trasy 426 km w 12 godzin.
Na punkcie super organizacja. Jest ciepły rosół i drugie danie z kurczakiem, do tego do woli batony, czekolada, banany i inne owoce oraz kawa i herbata, czyli co kto lubi. Jem, odpoczywam i zbieram siły czekając na jadącego za mną Wiesia , który jak się okazało nadjechał po 40 minutach z dużą dziesięcioosobową grupą. Wszyscy zjedli, trochę odpoczęli, ja ubrałem się cieplej na jazdę nocą i tak ruszyliśmy całą grupą w drogę.
Zostały do zaliczenia tylko dwa punkty kontrolne, każdy oddalony tylko o około 50 km, czyli w teorii tyle co nic, ale … Tutaj się mocno przeliczyłem. Deszcz padał mocno nieustannie, a do tego wraz z nadejściem zmroku zrobiło się zimno. Temperatura spadła najniżej do 5 stopni Celsjusza. Jadąc w kompletnie przemoczonych rzeczach, pęd wiatru w tej temperaturze powodował, że skostniałem z zimna. Dłonie bolały mnie od zaciskania na kierownicy, nie miałem siły ścisnąć bidonu podczas picia.
Na punkcie kontrolnym w Kadzidle (315 km) na stacji benzynowej nie mogłem się dosłownie rozgrzać. Całe ciało mną telepało. Na przekór, jedyną słuszną decyzją w tej sytuacji była dalsza jazda, co dawało jako takie rozgrzanie ciała, ale nie dłoni.
Na punkcie kontrolnym w Kadzidle z powodu ogromnego wychłodzenia, a może nawet hipotermii wycofał się kolega z czołówki wyścigu. Nie był w stanie jechać ani fizycznie, ani psychicznie. Ta sytuacja dała dużo do myślenia, co pogoda robi z nami na trasie.
Z trudem zebraliśmy się grupą i pojechaliśmy na ostatni punkt kontrolny na 368 km w Makowie. Morale niektórych kolegów spadło do zera i były kolejne rozmowy o rezygnacji z jazdy 50 km przed metą ! Ale w grupie siła. Niższe tempo, cała grupa razem i około godziny 1.20 wspólnie dojeżdżamy do mety w Pomiechówku.
Podsumowanie
- Brevet bardzo udany dla mnie, szczególnie ze względu na przetrwanie tak niesprzyjających warunków pogodowych – wielka satysfakcja.
- Rekord jazdy w deszczu – 310 km.
- Rekord średniej z 315 km – 31,48 km/h.
- Organizacja na wysokim poziomie.
- Na pewno tu jeszcze wrócę … za miesiąc na Brevet 1050 km.
Czas brutto – 17:23
Czas netto – 14:28
Limit czasu – 27 godz.

Tuż przed startem w pełnej gotowości.

Na trasie z Radkiem (na Treku).
Dane wyjazdu:
59.85 km
02:21 h
25.47 km/h:
Maks. pr.:51.38 km/h
Temperatura:25.0
HR max:170 ( 93%)
HR avg:128 ( 70%)
Podjazdy:242 m
Kalorie: 1545 kcal
Po pracy
Środa, 11 maja 2016 · dodano: 11.05.2016 | Komentarze 0
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Niwy - (Żołędowo - Aleksandrowo - Strzelce Górne - Jarużyn - Żołędowo) 2x pętla - Niemcz - BydgoszczHZ - 6%
FZ - 49%
PZ - 45%
cad - 86
Ewakuacja z trasy przed deszczem i burzą.
Dane wyjazdu:
81.23 km
02:49 h
28.84 km/h:
Maks. pr.:67.48 km/h
Temperatura:20.0
HR max:174 ( 95%)
HR avg:131 ( 71%)
Podjazdy:454 m
Kalorie: 1992 kcal
Podjazdy
Poniedziałek, 2 maja 2016 · dodano: 03.05.2016 | Komentarze 2
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Strzelce Górne - Fordon - Strzelce Dolne - Chełmszczonka - Trzęsacz - Kozielec - Grabowo - Topolno - Zawada - Kusowo - Żołędowo - Osielsko - BydgoszczHZ - 32%
FZ - 31%
PZ - 37
cad - 88
Trasa obejmowała największe podjazdy w tej części okolic Bydgoszczy. Niestety jest tutaj ich bardzo mało, wszędzie płasko.

Strzelce Dolne

Trzęsacz

Kozielec

Topolno
Dane wyjazdu:
201.62 km
07:22 h
27.37 km/h:
Maks. pr.:55.45 km/h
Temperatura:19.0
HR max:177 ( 97%)
HR avg:132 ( 72%)
Podjazdy:888 m
Kalorie: 4860 kcal
2-setka
Sobota, 30 kwietnia 2016 · dodano: 01.05.2016 | Komentarze 0
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Niwy - Fordon - Strzyżawa - Ostromecko - Kokocko - Starogród - Grubno - Wielkie Łunawy - Sztynwag - Ruda - Robakowo - Błędowo - Płużnica - Lisewo - Stolno - Grubno - Niedźwiedź - Gruczno - Topolno - Kozielec - Trzęsacz - Trzeciewiec - Kotomierz - Nekla - Miemcz - BydgoszczHZ - 30%
FZ - 61%
PZ - 9%
cad - 84
Wspólna trasa z Jarkiem. Super pogoda, jazda głównie bocznymi drogami ze znikomym natężeniem ruchu. W okolicach Grudziądza sporo krótkich podjazdów, które urozmaicały jazdę w tempie turystycznym.

Na polach nareszcie widać wyczekiwaną wiosnę.

Foodpoint w samo południe.
Dane wyjazdu:
170.13 km
05:47 h
29.42 km/h:
Maks. pr.:53.90 km/h
Temperatura:11.0
HR max:175 ( 96%)
HR avg:135 ( 74%)
Podjazdy:547 m
Kalorie: 3999 kcal
Starogród
Sobota, 23 kwietnia 2016 · dodano: 23.04.2016 | Komentarze 1
Trasa: Bydgoszcz - Osielsko - Niwy - Fordon - Strzyżawa - Zławieś Wielka - Górsk - Przysiek - Toruń - Różankowo - Unisław - Kokocko - Starogród - Grubno - Niedźwiedź - Gruczno - Topolno - Grabowo - Kozielec - Trzęsacz - Włoki - Strzelce Górne - Niwy - Osielsko - BydgoszczWspólna trasa z Łukaszem.
HZ - 19%
FZ - 55%
PZ - 26%
cad - 87

Już po kłopotach na podjeździe w Starogrodzie (spadł łańcuch).
Kategoria 150-200 km, Canyon


